Biała Podlaskajuż
dziś!
dziś!
Biała Podlaska
7- 8 lutego
VII Otwarte Mistrzostwa Białej Podlaskiej o Puchar Prezydenta Miasta
Wieliczka14
lutego
lutego
Wieliczka
14-15 lutego
V Wielicki Turniej w Scrabble
Legnica21
lutego
lutego
Legnica
21-22 lutego
XXX Puchar Polski i XVI Mistrzostwa Ziemi Legnickiej
Wadowice
Reda
Zator
Czerwonak
Ożarów Mazowiecki
Warszawa
Na przełomie stycznia i lutego w miniony weekend w czasie pełni księżyca 😊 Wadowice stały się chwilową stolicą polskich scrabbli. Niespełna 90 osób walczyło o jak najlepsze wyniki podczas V Wadowickiego Kremówkogrania.
Miejsce zwycięzcy zmieniało rezydenta tylko dwa razy, przez pierwsze dwie rundy należało do Marcina Kurowskiego, od trzeciej rundy do końca dnia mościł się nań Dominik Urbacki, by ulec szarży Kamila Górki do zwycięstwa i ostatecznie zająć trzecią lokatę. Kamil zaczął od środka listy, by drugiego dnia rozgrywek dotrzeć na jej szczyt i nie opuścić go już do końca turnieju zarazem osiągając niebotyczny turniejowy ranking 200. Między Dominikiem a Kamilem uplasował się Paweł Mazurek, który od drugiej edycji Kremówkogrania nie schodzi z podium – w pierwszej nie było go ani na pudle ani na turnieju – może dlatego 😉.
Grupę nagrodzonych uzupełnili: autorka najdroższego wulgaryzmu w konkursie imienia Renaty „Ciotki” Andrackiej — Iwona Wanda Grygiel reprezentująca Bytom oraz najlepszy spośród czworga debiutantów — Tomasz Jaskóła z Rzeszowa. W konkursie „papieskim” 2137 nikomu nie udało się osiągnąć wyniku 2137 małych pkt. po dowolnej rundzie, zatem nagroda przypadła temu, kto ułożył w jednej partii bezpośrednio po sobie słowa warte 21 i 37 pkt. – tym szczęśliwcem okazał się Krzysztof Sporczyk. Prócz tego 12 kremówek zostało wręczonych graczom, którzy w danej rundzie zdobyli najniższy wynik – w Wadowicach nawet przegrani są wygrani 😉.
Dzięki życzliwej gościnie pracowników Wadowickiego Centrum Kultury, koordynacji Natalii Ogierman i Marty Majewskiej oraz mistrzowskiemu sędziowaniu Adama Janickiego Kremówkogranie staje się popularnym i lubianym punktem na mapie dorocznych rozgrywek scrabble’owych, co bardzo cieszy wszystkich powyższych.
Amen 😉
Miejsce zwycięzcy zmieniało rezydenta tylko dwa razy, przez pierwsze dwie rundy należało do Marcina Kurowskiego, od trzeciej rundy do końca dnia mościł się nań Dominik Urbacki, by ulec szarży Kamila Górki do zwycięstwa i ostatecznie zająć trzecią lokatę. Kamil zaczął od środka listy, by drugiego dnia rozgrywek dotrzeć na jej szczyt i nie opuścić go już do końca turnieju zarazem osiągając niebotyczny turniejowy ranking 200. Między Dominikiem a Kamilem uplasował się Paweł Mazurek, który od drugiej edycji Kremówkogrania nie schodzi z podium – w pierwszej nie było go ani na pudle ani na turnieju – może dlatego 😉.
Grupę nagrodzonych uzupełnili: autorka najdroższego wulgaryzmu w konkursie imienia Renaty „Ciotki” Andrackiej — Iwona Wanda Grygiel reprezentująca Bytom oraz najlepszy spośród czworga debiutantów — Tomasz Jaskóła z Rzeszowa. W konkursie „papieskim” 2137 nikomu nie udało się osiągnąć wyniku 2137 małych pkt. po dowolnej rundzie, zatem nagroda przypadła temu, kto ułożył w jednej partii bezpośrednio po sobie słowa warte 21 i 37 pkt. – tym szczęśliwcem okazał się Krzysztof Sporczyk. Prócz tego 12 kremówek zostało wręczonych graczom, którzy w danej rundzie zdobyli najniższy wynik – w Wadowicach nawet przegrani są wygrani 😉.
Dzięki życzliwej gościnie pracowników Wadowickiego Centrum Kultury, koordynacji Natalii Ogierman i Marty Majewskiej oraz mistrzowskiemu sędziowaniu Adama Janickiego Kremówkogranie staje się popularnym i lubianym punktem na mapie dorocznych rozgrywek scrabble’owych, co bardzo cieszy wszystkich powyższych.
Amen 😉
relacja: Marta Majewska
Kolejny rekord frekwencji. Setne podium Kamila Górki!17 - 18 stycznia 2026 — IV Mistrzostwa RedyWyniki
Mroźna pogoda nie odstraszyła, a może i wręcz zachęciła, miłośników słownych potyczek, którzy w liczbie 80 stawili się, aby walczyć o pierwsze punkty w nowym cyklu Grand Prix.
Tempa rozgrywkom od samego początku nadał triumfator II Mistrzostw Redy — Kamil Górka i pomimo małego potknięcia w 6 rundzie nie dał on szans rywalom i zwyciężył w pięknym stylu, osiągając 2 średnią małych punktów w turniejach 12-rundowych w historii — 480,75. W takim obliczu bardziej zażarta walka odbyła o kolejne miejsca na podium — 2 miejsce zajął Dariusz Ulatowski z Tucholi (zapraszam na turniejowy debiut w Tucholi w czerwcu !), który ostatnio prezentuje wysoką formę i 4 raz z rzędu zajął miejsce na podium. "Pudło" uzupełnił Mikołaj Cieplik, który ostatnio powrócił do rozgrywek po rocznej przerwie. Pomimo zajęcia 4 miejsca Andrzej Kowalski na pewno wrócił do domu zadowolony, gdyż zdobył dodatkowo nagrody za najlepszego zawodnika z województwa pomorskiego oraz najlepszego dziadka zawodów. Najlepszą babcią zawodów została Magdalena Cichoń, a debiutantką Danuta Gałązka (rok temu w tej klasyfikacji zwyciężył jej syn, zapraszamy na kolejne turnieje :)). Statuetki dla najlepszych oraz nagrody za dalsze miejsca wręczali burmistrz Redy — Mateusz Richert oraz Anna Kososka z Fabryki Kultury.
Pomimo, że w tym roku pojawiły się tylko 2 debiutantki to cieszy fakt, że w IV Mistrzostwach Redy zagrało 9 osób, które debiutowały w poprzednich edycjach. Tradycyjnie w szranki stanęła też liczna, ponad 20-osoba reprezentacja gdańskiego klubu F-16 — w tym roku pojawiło się kilka nowych lokalizacji turniejowych w niedużej odległości od Gdańska, zatem na pewno zobaczymy się niebawem przy planszy 🙂. W tym miejscu składam serdeczne podziękowania dla Fabryki Kultury za gościnne progi, organizację turnieju i czuwanie nad przebiegiem rozgrywek, a wszystkich zapraszam już na mały, przyszłoroczny jubileusz, tradycyjnie w zimowym terminie.
Tempa rozgrywkom od samego początku nadał triumfator II Mistrzostw Redy — Kamil Górka i pomimo małego potknięcia w 6 rundzie nie dał on szans rywalom i zwyciężył w pięknym stylu, osiągając 2 średnią małych punktów w turniejach 12-rundowych w historii — 480,75. W takim obliczu bardziej zażarta walka odbyła o kolejne miejsca na podium — 2 miejsce zajął Dariusz Ulatowski z Tucholi (zapraszam na turniejowy debiut w Tucholi w czerwcu !), który ostatnio prezentuje wysoką formę i 4 raz z rzędu zajął miejsce na podium. "Pudło" uzupełnił Mikołaj Cieplik, który ostatnio powrócił do rozgrywek po rocznej przerwie. Pomimo zajęcia 4 miejsca Andrzej Kowalski na pewno wrócił do domu zadowolony, gdyż zdobył dodatkowo nagrody za najlepszego zawodnika z województwa pomorskiego oraz najlepszego dziadka zawodów. Najlepszą babcią zawodów została Magdalena Cichoń, a debiutantką Danuta Gałązka (rok temu w tej klasyfikacji zwyciężył jej syn, zapraszamy na kolejne turnieje :)). Statuetki dla najlepszych oraz nagrody za dalsze miejsca wręczali burmistrz Redy — Mateusz Richert oraz Anna Kososka z Fabryki Kultury.
Pomimo, że w tym roku pojawiły się tylko 2 debiutantki to cieszy fakt, że w IV Mistrzostwach Redy zagrało 9 osób, które debiutowały w poprzednich edycjach. Tradycyjnie w szranki stanęła też liczna, ponad 20-osoba reprezentacja gdańskiego klubu F-16 — w tym roku pojawiło się kilka nowych lokalizacji turniejowych w niedużej odległości od Gdańska, zatem na pewno zobaczymy się niebawem przy planszy 🙂. W tym miejscu składam serdeczne podziękowania dla Fabryki Kultury za gościnne progi, organizację turnieju i czuwanie nad przebiegiem rozgrywek, a wszystkich zapraszam już na mały, przyszłoroczny jubileusz, tradycyjnie w zimowym terminie.
relacja: Miłosz Wrzałek
Wespół w zespół po scrabblowemu – czyli Klubowe Mistrzostwa Polski 202603 - 06 stycznia 2026 — XV Klubowe Mistrzostwa PolskiWyniki
XV Klubowe Mistrzostwa Polski w Scrabble powróciły do kalendarza po sześcioletniej przerwie, od razu zaznaczając swoją rangę. W dniach 3–6 stycznia w Zatorze spotkało się 15 drużyn z całej Polski, a do rywalizacji przystąpiło 71 zawodników. Areną mistrzowskich zmagań były gościnne progi hotelu ZatorHome, który przez kilka dni stał się centrum polskiego scrabbla drużynowego.
Sam fakt, że mistrzostwa doszły do skutku, był efektem ogromnego zaangażowania Mariusza Makucha, wspieranego przez Tomasza Lemparta oraz pozostałych członków klubu Stacja Wadowice. Ważną rolę odegrało również wsparcie Polskiej Federacji Scrabble (w ramach konkursu "Turniejowy debiut 2026") oraz Regionalnego Ośrodka Kultury Dolina Karpia w Zatorze, bez którego organizacja wydarzenia tej skali nie byłaby możliwa.
Zawody rozegrano w formule „każdy z każdym”, co oznaczało dla drużyn kilka dni intensywnej, nieprzerwanej rywalizacji. Składy liczyły od czterech do sześciu zawodników, przy czym w każdym meczu do walki przystępowała wybrana przez kapitanów czwórka, a decyzje personalne nierzadko miały kluczowe znaczenie dla końcowego wyniku.
Każdy klub mógł wystawić maksymalnie dwie drużyny – i tam, gdzie tak się stało, mistrzostwa rozpoczynały się od wewnętrznych derbów, które od pierwszych rund nadawały turniejowi odpowiednich emocji. Takie pojedynki otwierające czekały zespoły z Milanówka, Poznania, Wrocławia, Krakowa oraz Wadowic. Stawkę uzupełniały drużyny z Warszawy, Łodzi, Katowic, Raciborza, a także Nowego Miasta Lubawskiego – oddalonego od Zatora o skromne 430 kilometrów, co najlepiej pokazuje, jak szeroki zasięg miały tegoroczne mistrzostwa.
Zanim jednak doszło do właściwej rywalizacji mistrzowskiej, w piątek poprzedzający KMP organizatorzy zaprosili chętnych do udziału w turnieju klubowym Stacji Wadowice. Była to doskonała okazja do spokojnego „poscrabblowania”, szczególnie dla tych, którzy z różnych powodów nie mogli wziąć udziału w samych rozgrywkach drużynowych. Z zaproszenia skorzystały m.in. Justyna Górka z Krakowa oraz Anna Demczyszyn z Bystrej, którym przy tej okazji należą się serdeczne pozdrowienia 🙂 Pięciorundowy miniturniej zakończył się kompletem zwycięstw dla Mariusza Wrześniewskiego – sędziego zawodów, który z oczywistych względów nie brał udziału w rywalizacji przy głównych Klubowych Mistrzostwach Polski.
Główna rywalizacja miała charakter długodystansowy i bardziej przypominała maraton niż serię sprintów. Przy formule „każdy z każdym” kluczowe okazały się regularność, umiejętność rotowania składem oraz odporność na zmęczenie.
Układ tabeli przez większą część turnieju pozostawał względnie stabilny. Im bliżej jednak było końca zawodów, tym coraz wyraźniej zaczęła się krystalizować czołowa trójka, która systematycznie dystansowała resztę stawki. Nie było w tym przypadku – na prowadzenie wysunęły się trzy najsilniejsze drużyny mistrzostw: Matriks z Milanówka, Ghost z Krakowa oraz Siódemka z Wrocławia. Układ terminarza sprawił, że na trzy ostatnie mecze turnieju właśnie te zespoły, wspólnie z zajmującą wówczas czwarte miejsce drużyną Blubry z Poznania, miały rozegrać pomiędzy sobą kluczowe pojedynki, bezpośrednio rozstrzygające o miejscach na podium.
W decydujących rundach Matriks z Milanówka zdobył 2,5 punktu meczowego (dwa zwycięstwa i remis), Siódemka z Wrocławia dorzuciła 1,5 punktu (zwycięstwo, remis i porażka), natomiast Ghost z Krakowa zakończył ten etap z takim samym dorobkiem – 1,5 punktu, notując trzy remisy. Blubry z Poznania wywalczyły 0,5 punktu (remis i dwie porażki). Układ tych wyników dokładnie odzwierciedlił końcowe podium mistrzostw: złoto trafiło do Matriksa, srebro do Siódemki, a brąz do drużyny Ghost. Czwarte miejsce zajęła druga drużyna z Milanówka – Matriks II, natomiast Blubry uplasowały się ostatecznie na piątej pozycji. Wszystkim zespołom należą się gratulacje za wytrwałość i konsekwencję, a kapitanom – za strategiczne decyzje, których poziom momentami bardziej przypominał partię szachów niż standardowy turniej scrabble.
Dodatkowym urozmaiceniem mistrzostw był także konkurs na najdroższy ruch, który towarzyszył rywalizacji przez cały turniej. W każdej rundzie do wygrania była torba niespodzianka, ufundowana przez firmę Intenso-Doors, co stanowiło miły bonus i dodatkową motywację dla zawodników, niezależnie od sytuacji w tabeli.
Odnotujmy również, że choć pojedynki klubowe nie miały charakteru rankingowego, to gry indywidualne już tak. W tej klasyfikacji najwięcej zwycięstw odniósł Kamil Górka z Krakowa, drugie miejsce zajął Kacper Zegadło z Warszawy, a trzeci był Adam Grzelec z Poznania.
W zakładce „Komentarze sędziego” relacji live z turnieju znaleźć można rozstawienia oraz szczegółowe wyniki klubowych pojedynków.
Na zakończenie warto wspomnieć także o harmonogramie mistrzostw, który jasno pokazał, że nie samymi scrabblami człowiek żyje. Po zakończeniu każdego z turniejowych dni organizatorzy zadbali o dodatkowe aktywności o charakterze mocno relaksującym, pozwalające złapać oddech po długich godzinach przy planszach. W programie znalazły się m.in. biesiada w restauracji Bonanza, turniej w „Lempigrę”, a także scrabblowa familiada oraz kasyno, które skutecznie dopełniły sportową część mistrzostw i stworzyły przestrzeń do integracji uczestników.
Całość wydarzenia – zarówno od strony sportowej, jak i organizacyjnej – nie mogłaby się odbyć bez szerokiego wsparcia partnerów i sponsorów, którzy przyczynili się do sprawnego przebiegu mistrzostw, atrakcyjnych nagród oraz dodatkowych aktywności towarzyszących turniejowi.
Organizatorzy składają serdeczne podziękowania Polskiej Federacji Scrabble, Bankowi Spółdzielczemu w Zatorze, Gminie Zator, Iwonie Gibas – Marszałek Województwa Małopolskiego, Członkowi Zarządu Województwa, a także firmom i instytucjom: Energylandia, ZatorHome, MWH Meble, Cordia Plus, Protech, Intenso-Doors, Eurowafel, Lolly Polly, Fonte (Piotr Tatka) oraz Maspex z Wadowic.
Honorowy patronat nad XV Klubowymi Mistrzostwami Polski w Scrabble objął Szymon Matyja, Burmistrz Zatora, a medialny – TVP3 Kraków oraz TVP Info. Osobne i szczególne podziękowania należą się Agnieszce i Mirkowi Dymkowskim, którzy – mimo że nie brali udziału w samych Klubowych Mistrzostwach Polski – byli obecni na miejscu przez wszystkie dni turnieju, nieustannie wspierając organizatorów w bieżących sprawach organizacyjnych. Ich zaangażowanie, dyspozycyjność i pomoc „na zapleczu” miały realny wpływ na sprawny przebieg całego wydarzenia.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za udział i sportową rywalizację – do zobaczenia przy kolejnych scrabblowych spotkaniach.
Sam fakt, że mistrzostwa doszły do skutku, był efektem ogromnego zaangażowania Mariusza Makucha, wspieranego przez Tomasza Lemparta oraz pozostałych członków klubu Stacja Wadowice. Ważną rolę odegrało również wsparcie Polskiej Federacji Scrabble (w ramach konkursu "Turniejowy debiut 2026") oraz Regionalnego Ośrodka Kultury Dolina Karpia w Zatorze, bez którego organizacja wydarzenia tej skali nie byłaby możliwa.
Zawody rozegrano w formule „każdy z każdym”, co oznaczało dla drużyn kilka dni intensywnej, nieprzerwanej rywalizacji. Składy liczyły od czterech do sześciu zawodników, przy czym w każdym meczu do walki przystępowała wybrana przez kapitanów czwórka, a decyzje personalne nierzadko miały kluczowe znaczenie dla końcowego wyniku.
Każdy klub mógł wystawić maksymalnie dwie drużyny – i tam, gdzie tak się stało, mistrzostwa rozpoczynały się od wewnętrznych derbów, które od pierwszych rund nadawały turniejowi odpowiednich emocji. Takie pojedynki otwierające czekały zespoły z Milanówka, Poznania, Wrocławia, Krakowa oraz Wadowic. Stawkę uzupełniały drużyny z Warszawy, Łodzi, Katowic, Raciborza, a także Nowego Miasta Lubawskiego – oddalonego od Zatora o skromne 430 kilometrów, co najlepiej pokazuje, jak szeroki zasięg miały tegoroczne mistrzostwa.
Zanim jednak doszło do właściwej rywalizacji mistrzowskiej, w piątek poprzedzający KMP organizatorzy zaprosili chętnych do udziału w turnieju klubowym Stacji Wadowice. Była to doskonała okazja do spokojnego „poscrabblowania”, szczególnie dla tych, którzy z różnych powodów nie mogli wziąć udziału w samych rozgrywkach drużynowych. Z zaproszenia skorzystały m.in. Justyna Górka z Krakowa oraz Anna Demczyszyn z Bystrej, którym przy tej okazji należą się serdeczne pozdrowienia 🙂 Pięciorundowy miniturniej zakończył się kompletem zwycięstw dla Mariusza Wrześniewskiego – sędziego zawodów, który z oczywistych względów nie brał udziału w rywalizacji przy głównych Klubowych Mistrzostwach Polski.
Główna rywalizacja miała charakter długodystansowy i bardziej przypominała maraton niż serię sprintów. Przy formule „każdy z każdym” kluczowe okazały się regularność, umiejętność rotowania składem oraz odporność na zmęczenie.
Układ tabeli przez większą część turnieju pozostawał względnie stabilny. Im bliżej jednak było końca zawodów, tym coraz wyraźniej zaczęła się krystalizować czołowa trójka, która systematycznie dystansowała resztę stawki. Nie było w tym przypadku – na prowadzenie wysunęły się trzy najsilniejsze drużyny mistrzostw: Matriks z Milanówka, Ghost z Krakowa oraz Siódemka z Wrocławia. Układ terminarza sprawił, że na trzy ostatnie mecze turnieju właśnie te zespoły, wspólnie z zajmującą wówczas czwarte miejsce drużyną Blubry z Poznania, miały rozegrać pomiędzy sobą kluczowe pojedynki, bezpośrednio rozstrzygające o miejscach na podium.
W decydujących rundach Matriks z Milanówka zdobył 2,5 punktu meczowego (dwa zwycięstwa i remis), Siódemka z Wrocławia dorzuciła 1,5 punktu (zwycięstwo, remis i porażka), natomiast Ghost z Krakowa zakończył ten etap z takim samym dorobkiem – 1,5 punktu, notując trzy remisy. Blubry z Poznania wywalczyły 0,5 punktu (remis i dwie porażki). Układ tych wyników dokładnie odzwierciedlił końcowe podium mistrzostw: złoto trafiło do Matriksa, srebro do Siódemki, a brąz do drużyny Ghost. Czwarte miejsce zajęła druga drużyna z Milanówka – Matriks II, natomiast Blubry uplasowały się ostatecznie na piątej pozycji. Wszystkim zespołom należą się gratulacje za wytrwałość i konsekwencję, a kapitanom – za strategiczne decyzje, których poziom momentami bardziej przypominał partię szachów niż standardowy turniej scrabble.
Dodatkowym urozmaiceniem mistrzostw był także konkurs na najdroższy ruch, który towarzyszył rywalizacji przez cały turniej. W każdej rundzie do wygrania była torba niespodzianka, ufundowana przez firmę Intenso-Doors, co stanowiło miły bonus i dodatkową motywację dla zawodników, niezależnie od sytuacji w tabeli.
Odnotujmy również, że choć pojedynki klubowe nie miały charakteru rankingowego, to gry indywidualne już tak. W tej klasyfikacji najwięcej zwycięstw odniósł Kamil Górka z Krakowa, drugie miejsce zajął Kacper Zegadło z Warszawy, a trzeci był Adam Grzelec z Poznania.
W zakładce „Komentarze sędziego” relacji live z turnieju znaleźć można rozstawienia oraz szczegółowe wyniki klubowych pojedynków.
Na zakończenie warto wspomnieć także o harmonogramie mistrzostw, który jasno pokazał, że nie samymi scrabblami człowiek żyje. Po zakończeniu każdego z turniejowych dni organizatorzy zadbali o dodatkowe aktywności o charakterze mocno relaksującym, pozwalające złapać oddech po długich godzinach przy planszach. W programie znalazły się m.in. biesiada w restauracji Bonanza, turniej w „Lempigrę”, a także scrabblowa familiada oraz kasyno, które skutecznie dopełniły sportową część mistrzostw i stworzyły przestrzeń do integracji uczestników.
Całość wydarzenia – zarówno od strony sportowej, jak i organizacyjnej – nie mogłaby się odbyć bez szerokiego wsparcia partnerów i sponsorów, którzy przyczynili się do sprawnego przebiegu mistrzostw, atrakcyjnych nagród oraz dodatkowych aktywności towarzyszących turniejowi.
Organizatorzy składają serdeczne podziękowania Polskiej Federacji Scrabble, Bankowi Spółdzielczemu w Zatorze, Gminie Zator, Iwonie Gibas – Marszałek Województwa Małopolskiego, Członkowi Zarządu Województwa, a także firmom i instytucjom: Energylandia, ZatorHome, MWH Meble, Cordia Plus, Protech, Intenso-Doors, Eurowafel, Lolly Polly, Fonte (Piotr Tatka) oraz Maspex z Wadowic.
Honorowy patronat nad XV Klubowymi Mistrzostwami Polski w Scrabble objął Szymon Matyja, Burmistrz Zatora, a medialny – TVP3 Kraków oraz TVP Info. Osobne i szczególne podziękowania należą się Agnieszce i Mirkowi Dymkowskim, którzy – mimo że nie brali udziału w samych Klubowych Mistrzostwach Polski – byli obecni na miejscu przez wszystkie dni turnieju, nieustannie wspierając organizatorów w bieżących sprawach organizacyjnych. Ich zaangażowanie, dyspozycyjność i pomoc „na zapleczu” miały realny wpływ na sprawny przebieg całego wydarzenia.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom za udział i sportową rywalizację – do zobaczenia przy kolejnych scrabblowych spotkaniach.
relacja: Mariusz Wrześniewski
Gdy nadchodzi grudzień i sezon scrabblowy zbliża się ku końcowi, to wiadomo, że już niebawem organizowany będzie Mikołajkowy Turniej Scrabble w Czerwonaku. Jak zwykle w Centrum Rozwoju Kultury Fizycznej AKWEN w Koziegłowach, jak co roku od 2021. Organizatorzy na czele z niestrudzonym Wojciechem Grabińskim, robią co tylko mogą aby gracze przyjeżdżający dosłownie z całej Polski czuli się jak w domu. W tym roku do Czerwonaka przyjechało ich 60, w tym sześcioro debiutantów. Faworytem był jednak lider rankingu, zdobywca trzech podium w Czerwonaku – Dominik Urbacki. Rozgrywki zaczęły się od małej niespodzianki, bo Dominik przegrał pierwszą sobotnią grę. Ale dobrego gracza można poznać po tym, że wyciąga wnioski z porażek. W tym przypadku tak właśnie było: Dominik wygrał kolejnych 10 partii i przed ostatnią niedzielną grą miał zapewnione zwycięstwo w turnieju (czwarte podium w czterech lokalnych turniejach). Trochę rozluźniony ostatnią grę zremisował z Pawłem Kamińskim, który zajął dzięki temu drugą lokatę i pierwsze swoje podium w turnieju ogólnopolskim. Trzecie miejsce wywalczyła Natalia Woźniak, wyprzedzając zaledwie o 91MP Magdalenę Parowicz (obie uzyskały po 9 wygranych). Cała czwórka otrzymała nagrody pieniężne i trofea sportowe. Podczas turnieju walka była również w konkursach dodatkowych. W tradycyjnym konkursie podczas rund 3-11 wygrywały najdroższe ruchy na kolejne litery:
C — CUKIERKI — 86pkt. — Teresa Balewska,
Z — ZDYCHALI – 84pkt. — Łukasz Grajewski,
E – EM/WE/ZAKLEIŁOM – 60pkt. – Marta Świątkowska,
R – RYWALCE – 74pkt. – Mateusz Królikowski,
W – WUEFISTA – 82pkt. – Andrzej Kowalski,
O – OSOLENIU – 91pkt. – Tomasz Sehnal,
N – NIEŁASKI – 92pkt. – Maciej Kuczyński,
A – ANTYKWIE – 68pkt. — Krzysztof Zawadzki,
K – KENELAMI – 89pkt. – Maciej Kuczyński,
Najlepszym debiutantem z 4DP został Rafał Adamczyk, najdroższy ruch za 167pkt. – BROJENIE ułożył Jakub Błażejewski, najtańszego Scrabbla za 58pkt. ułożyła Kamila Stachowska. Najlepszą mieszkanką gminy Czerwonak została Anita Kaczor tuż przed Teresą Dutkiewicz. Za najładniejsze przebranie mikołajkowe nagrodę otrzymał Zbigniew Wietecki. Pozostali uczestnicy obdarowani zostali oryginalnymi medalami i drobnymi upominkami. Na koniec relacji jeszcze raz gorąc podziękowania dla organizatorów: Centrum Rozwoju Kultury Fizycznej AKWEN, Dyrektora Arkadiusza Bednarka, Wojtka Grabińskiego, Gminy Czerwonak i Poznańskiego Klubu Scrabble Blubry. Do zobaczenia za rok.
C — CUKIERKI — 86pkt. — Teresa Balewska,
Z — ZDYCHALI – 84pkt. — Łukasz Grajewski,
E – EM/WE/ZAKLEIŁOM – 60pkt. – Marta Świątkowska,
R – RYWALCE – 74pkt. – Mateusz Królikowski,
W – WUEFISTA – 82pkt. – Andrzej Kowalski,
O – OSOLENIU – 91pkt. – Tomasz Sehnal,
N – NIEŁASKI – 92pkt. – Maciej Kuczyński,
A – ANTYKWIE – 68pkt. — Krzysztof Zawadzki,
K – KENELAMI – 89pkt. – Maciej Kuczyński,
Najlepszym debiutantem z 4DP został Rafał Adamczyk, najdroższy ruch za 167pkt. – BROJENIE ułożył Jakub Błażejewski, najtańszego Scrabbla za 58pkt. ułożyła Kamila Stachowska. Najlepszą mieszkanką gminy Czerwonak została Anita Kaczor tuż przed Teresą Dutkiewicz. Za najładniejsze przebranie mikołajkowe nagrodę otrzymał Zbigniew Wietecki. Pozostali uczestnicy obdarowani zostali oryginalnymi medalami i drobnymi upominkami. Na koniec relacji jeszcze raz gorąc podziękowania dla organizatorów: Centrum Rozwoju Kultury Fizycznej AKWEN, Dyrektora Arkadiusza Bednarka, Wojtka Grabińskiego, Gminy Czerwonak i Poznańskiego Klubu Scrabble Blubry. Do zobaczenia za rok.
relacja: Adam Janicki
Niespodzianki nie było. Kamil gór(k)ą!29 - 30 listopada 2025 — XXIII Turniej 24h Non Stop "Le Mans" w Ożarowie MazowieckimWyniki
Już po raz dwudziesty trzeci na 24-godzinnym maratonie spotkało się prawie 50 zawodników i zawodniczek, by w gościnnych wnętrzach Hotelu Lamberton nie tylko przetrwać bezsennie całą dobę, ale jeszcze wykazać się sprytem i kunsztem na scrabblowej planszy. Frekwencja może nie imponująca, rekordy już nie padają, tym niemniej nadal pozostaje pokaźne grono entuzjastów gotowych na takie wyzwanie. Tylko (a może aż?) trzech scrabblistów brało udział we wszystkich dotychczasowych zawodach: Aleksander Puchalski z Włocławka, Zbigniew Wietecki z Gorzowa Wielkopolskiego i Kamil Górka z Krakowa, który 6-krotnie triumfował „na trasie” LeMans. Ciągle wielu zawodników, nie tylko z czołówki rankingu, ma ambicje zwycięstwa w tym szczególnym turnieju, który obok Mistrzostw i Pucharu Polski należy do najbardziej prestiżowych zawodów współorganizowanych przez Polską Federację Scrabble. Dzięki życzliwości i wsparciu władz samorządowych Ożarowa Mazowieckiego tradycja nie umarła. Zasady udziału nie są już tak sztywne jak niegdyś, więc nie wszyscy dotrwali do końca (a niektórzy tylko raz zasiedli przy planszy; takim wybrykiem popisał się niżej podpisany inicjator i organizator turnieju, by ktoś uniknął bye’a już w pierwszej partii). Lata lecą i coraz ciężej
doświadczonym graczom znieść trud całodobowych bojów, a dopływ młodzieży do gier na żywo jest dość ograniczony. Cóż, takie czasy…
Razem z weteranami, aktualnym i kilkoma byłymi mistrzami Polski, „cztery mile za Warszawą” pojawiło się więc w sumie czterdzieścioro sześcioro pretendentów do zgarnięcia nagrody. Kamil Górka, najbardziej utytułowany maratończyk, już od początku przez 3 rudny przewodził stawce. Od piątej do dziesiątej rundy pałeczkę lidera przejął Franek Łysek, a potem pierwszy stół aż do finału okupował Dariusz Ulatowski z Tucholi. Wydawało się, że nieuchronnie zmierza do triumfu, w pewnym momencie miał nawet 3 punkty przewagi nad resztą stawki. Wiadomo jednak, że w tak długofalowej nocnej rozgrywce niejednego dopadnie kryzys. Mimo serii porażek Darek przetrwał, ale... nienasycony, uparty Kamil także, dogonił lidera i w duńczyku kończącym maraton pokonał go, spychając na drugie miejsce. Potwierdził tym samym po raz siódmy swoją „specjalizację” w długodystansowej konkurencji. Podium uzupełnił Krzysztof Mówka z Warszawy. Podiumowicze poza pamiątkowymi pucharami otrzymali zestawy popularnych gier planszowych i nagrody pieniężne. Specjalnie uhonorowani zostali wyżej wspomniani stali uczestnicy LeMansów (eh, znowu Kamil ;-) ), a podarunków książkowych starczyło dla wszystkich. Dziękujemy hojnemu sponsorowi — władzom gminy Ożarów Mazowiecki z burmistrzem Pawłem Kanclerzem na czele oraz dyrekcji i managementowi Hotelu Lamberton, którzy zapewnili graczom znakomite warunki do zmagań przy planszach, a także stałe zaopatrzenie w napoje ciepłe i zimne, przekąski i ciasta. Było tak dalece zadowalająco, że chętnie zawitamy w te gościnne progi jeszcze nieraz.
Razem z weteranami, aktualnym i kilkoma byłymi mistrzami Polski, „cztery mile za Warszawą” pojawiło się więc w sumie czterdzieścioro sześcioro pretendentów do zgarnięcia nagrody. Kamil Górka, najbardziej utytułowany maratończyk, już od początku przez 3 rudny przewodził stawce. Od piątej do dziesiątej rundy pałeczkę lidera przejął Franek Łysek, a potem pierwszy stół aż do finału okupował Dariusz Ulatowski z Tucholi. Wydawało się, że nieuchronnie zmierza do triumfu, w pewnym momencie miał nawet 3 punkty przewagi nad resztą stawki. Wiadomo jednak, że w tak długofalowej nocnej rozgrywce niejednego dopadnie kryzys. Mimo serii porażek Darek przetrwał, ale... nienasycony, uparty Kamil także, dogonił lidera i w duńczyku kończącym maraton pokonał go, spychając na drugie miejsce. Potwierdził tym samym po raz siódmy swoją „specjalizację” w długodystansowej konkurencji. Podium uzupełnił Krzysztof Mówka z Warszawy. Podiumowicze poza pamiątkowymi pucharami otrzymali zestawy popularnych gier planszowych i nagrody pieniężne. Specjalnie uhonorowani zostali wyżej wspomniani stali uczestnicy LeMansów (eh, znowu Kamil ;-) ), a podarunków książkowych starczyło dla wszystkich. Dziękujemy hojnemu sponsorowi — władzom gminy Ożarów Mazowiecki z burmistrzem Pawłem Kanclerzem na czele oraz dyrekcji i managementowi Hotelu Lamberton, którzy zapewnili graczom znakomite warunki do zmagań przy planszach, a także stałe zaopatrzenie w napoje ciepłe i zimne, przekąski i ciasta. Było tak dalece zadowalająco, że chętnie zawitamy w te gościnne progi jeszcze nieraz.
relacja: Waldemar Czerwoniec
Dariusz Ulatowski wygrywa na Bielanach30 listopada 2025 — V Bielański Turniej Gier StolikowychWyniki
Już po raz piąty scrabbliści gości w Hali Centrum Rekreacyjno-Sportowego Dzielnicy Bielany. Na zaproszenie organizatorów z TKKF Chomiczówka odpowiedziało 45 graczy (w tym trzech debiutantów). Tym razem turniej odbywał się po południu, więc po pokrzepiającym obiedzie, zawodnicy przystąpili do rywalizacji o zwycięstwo.
Chyba dawno nie było tak monotonnych list z wynikami. Od pierwszej do ostatniej rundy na ich szczycie znajdował się Dariusz Ulatowski z Tucholi. A skoro znajdował się na czele, to nic dziwnego, że wygrał cały turniej z kompletem zwycięstw. Pozostałe miejsca na podium (i tuż za nim) zajęli zawodnicy z jedną porażką. Spośród nich najwięcej małych punktów i tym samym drugie miejsce w całym turnieju zdobył Jacek Mańko z Warszawy. Pierwszą trojkę uzupełnił Maciej Sancewicz z Gorzowa Wielkopolskiego, dla którego było to pierwsze podium w historii rankingowych turniejów PFS.
Zwycięzcy otrzymali puchary i karty podarunkowe do empiku, a wszyscy uczestnicy nagrody książkowe.
Na specjalne wyróżnienie zasługuje dziewiątka zawodników, którzy po rozegraniu LeMansa (większość w całości) stawili się na bielańskim turnieju. Byli to (kolejność według sumy dużych punktów z obu turniejów): Dariusz Ulatowski (24), Kamil Górka (22), Miłosz Wrzałek (20), Szymon Dąbrowski (18), Jerzy Luter (12,5), Dominik Ulejczyk (12), Rafał Wesołowski (11,5), Błażej Ochocki (10) i Agnieszka Putkiewicz (6,5). Wszystkim gratulujemy odwagi i wytrzymałości.
Do zobaczenia za rok na Bielanach.
Chyba dawno nie było tak monotonnych list z wynikami. Od pierwszej do ostatniej rundy na ich szczycie znajdował się Dariusz Ulatowski z Tucholi. A skoro znajdował się na czele, to nic dziwnego, że wygrał cały turniej z kompletem zwycięstw. Pozostałe miejsca na podium (i tuż za nim) zajęli zawodnicy z jedną porażką. Spośród nich najwięcej małych punktów i tym samym drugie miejsce w całym turnieju zdobył Jacek Mańko z Warszawy. Pierwszą trojkę uzupełnił Maciej Sancewicz z Gorzowa Wielkopolskiego, dla którego było to pierwsze podium w historii rankingowych turniejów PFS.
Zwycięzcy otrzymali puchary i karty podarunkowe do empiku, a wszyscy uczestnicy nagrody książkowe.
Na specjalne wyróżnienie zasługuje dziewiątka zawodników, którzy po rozegraniu LeMansa (większość w całości) stawili się na bielańskim turnieju. Byli to (kolejność według sumy dużych punktów z obu turniejów): Dariusz Ulatowski (24), Kamil Górka (22), Miłosz Wrzałek (20), Szymon Dąbrowski (18), Jerzy Luter (12,5), Dominik Ulejczyk (12), Rafał Wesołowski (11,5), Błażej Ochocki (10) i Agnieszka Putkiewicz (6,5). Wszystkim gratulujemy odwagi i wytrzymałości.
Do zobaczenia za rok na Bielanach.
relacja: Rafał Wesołowski
Czołówka rankingu
| 1. Dominik Urbacki | 188.17 |
| 2. Kamil Górka | 185.98 |
| 3. Michał Alabrudziński | 182.93 |
Grand Prix 2026
| Klasyfikacja Złota | |
| 1. Kamil Górka | 70 |
| 2. Dominik Urbacki | 44 |
| 3. Mikołaj Cieplik | 40 |
| Klasyfikacja Srebrna | |
| 1. Mariusz Orzeł | 15 |
| Magdalena Parowicz | 15 |
| 3. Szymon Jachimek | 14 |





