Czerwonak k. Poznania10
grudnia
Czerwonak k. Poznania 10-11 grudnia Drugi Mikołajkowy Turniej Scrabble w Czerwonaku
Wadowice28
stycznia
Wadowice 28-29 stycznia II Wadowickie „Kremówkogranie”
Gostynin11
marca
Gostynin 11-12 marca Ogólnopolski Turniej Scrabble o Puchar Starosty Gostynińskiego
Świnoujście
Zabrze
Kraków
Kraków
Milanówek
(Ry)bitwa wygrana przez Dominika26 - 27 listopada 2022 — VIII Otwarte Mistrzostwa Świnoujścia w ScrabbleWyniki
galeria
(Ry)bitwa wygrana przez Dominika
Po trzyletniej przerwie spowodowanej głównie szaleństwami pewnego mikroorganizmu skrabliści zjechali nad Świnę, by w gościnnym ośrodku „Rybitwa” po raz ósmy walczyć o puchar prezydenta miasta. Niestety, mimo bardzo atrakcyjnych nagród i jak zwykle doskonałych warunków do gry, tym razem nie udało się utrzymać frekwencji z poprzednich edycji, na co zapewne złożyły się: stosunkowo późne zgłoszenie turnieju, odbywający się równolegle turniej w Warszawie, zaplanowany za tydzień turniej w Redzie, być może mundial i — last but not least — czasochłonny dojazd. Mimo to, poza Pomorzanami stawili się pojedynczy „delegaci” z Mazowsza oraz Górnego i Dolnego Śląska (a Kraków chyba do dziś celebruje dublet w mistrzostwach Polski). W sumie 33 osoby, w tym dwoje debiutantów.

Po pierwszym dniu jak zwykle zorganizowano bankiet, na którym w królowały tańce i kalambury (trudno się dziwić, że mający bilans 7:0 Miłosz Wrzałek nie zdołał przekonująco zobrazować, jak wygląda „kłębek nerwów”). Kuluarowe plotki niosły też, że niektórzy gracze tak się zapamiętali w świętowaniu, że praktycznie urządzili sobie spóźnionego o tydzień LeMansa — ponad 24 godziny bez snu... ale jak to w przypadku plotek bywa — nikt nie wie, czy są do końca prawdziwe ;)

Początek turnieju należał do Dariusza Kucia, ale już od 4. rundy rozgrywki toczyły się pod dyktando tych, którzy przed tygodniem zdominowali LeMansa — Miłosz Wrzałek kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa, zaś Dominik Urbacki mimo porażki z Miłoszem trzymał kontakt i — jak to przy okazji innego turnieju obrazowo określił jeden z członków grupy na Discordzie* — „wszedł w tryb miazgi małymi”. Wprawdzie nie tak spektakularnej, jak w turniejach letnich (Powsin, Gdańsk...), ale pozwalającej myśleć o zwycięstwie w przypadku zrównania się dużymi punktami z Miłoszem. I to się przydało na finiszu turnieju — obaj liderzy przegrali solidarnie przedostatnią partię, by w ostatniej zmierzyć się w walce o końcowy triumf. Wygrał znów — jak przed tygodniem w Zabrzu — Dominik, który w ten sposób zapewnił sobie też zwycięstwo w rocznej klasyfikacji medalowej. Za plecami liderów trwała zacięta walka o trzecie miejsce, z której zwycięsko, dzięki wygraniu czterech ostatnich partii, wyszła Natalia Woźniak. Gratulacje!
Czwarte, również premiowane miejsce zdobył Jakub Zaryński, który oprócz drobnej nagrody finansowej otrzymał obraz olejny „Jesień” autorstwa świnoujskiej malarki Elżbiety Zacharzewskiej.

Organizacyjnie wszystko było zapięte na ostatni guzik — przestronna sala, napoje, jadło ze szczególnym uwzględnieniem przepysznych ciast, nawet czas przerwy obiadowej pierwszego dnia pozwolił kibicom obejrzeć większość zwycięskiego boju Polaków z Arabią Saudyjską :)

Oprócz zwyczajowych pucharów i — jak już wspomniałem — atrakcyjnych nagród finansowych za pierwsze miejsca, na uczestników czekały nagrody losowane i przyznawane w konkursach dodatkowych. I tak:
- najlepszym świnoujścianinem został Jakub Zaryński;
- najlepszym debiutantem — Mateusz Kubiak;
- najlepszą kobietą poza podium — Małgorzata Szmuksta;
- konkurs na ruch kojarzący się z budowanym pod Świną tunelem wygrał Adam Kaczyński;
- za „skok na fali” o 9 miejsc nagrodę otrzymał Łukasz Barbuziński, a skoro udało się to dwóm osobom, to kolejna osoba, Halina Cecot, otrzymała nagrodę pocieszenia, bowiem organizatorzy nie przewidzieli dwóch nagród ze tę konkurencję;
- po voucherze dla 2 osób w postaci rejsu MS Princess od Adler — Schiffe wygrali: Sławomir PiotrowskiDominika Worona;
- weekend w Słonecznych Pokojach wylosowała Maria Wieczorek;
- rejs katamaranem Solar Kon-Tiki wygrała Halina Cecot;
- lekcję jazdy konnej wylosowała Anna AranaElżbieta Napiórkowska;
- wizytę w Morzu Uśmiechu wylosowała Krystyna Drynkowska;
- na zabiegi fizjoterapeutyczne stawią się Beata KiżewskaŁukasz Przyszlak.

Chwała też organizatorom, świnoujskiemu klubowi „Sonata” pod przewodnictwem Beaty KiżewskiejJadwigi Szczurowskiej, za zainteresowanie turniejem lokalnych mediów. Reportaż można obejrzeć na portalu ZTV. Sędziował, jak zwykle sprawnie, Grzegorz Wiączkowski, a niżej podpisany w imieniu organizatorów i własnym zaprasza na kolejne mistrzostwa Świnoujścia — obyśmy się spotkali w szerszym gronie (zróbmy psikusa organizatorom i zmuśmy ich do szukania większej sali, a co? ;))

* Korzystając z okazji, chciałbym zaprosić wszystkich skrablistów — zrzeszonych i niezrzeszonych, realnych i wirtualnych, wyjadaczy i początkujących na poświęconą grze grupę discordową, gdzie w różnych kanałach tematycznych można dzielić się przemyśleniami, rozkminami taktycznymi i słownikowymi, zapisami partii, fotkami, filmami i czym kto jeszcze chce. Nad całością pieczę sprawuje aktualny Mistrz Świnoujścia, więc chyba warto.
relacja: Maciej Czupryniak
Michał Alabrudziński wygrywa na Bielanach27 listopada 2022 — III Bielański Turniej Gier StolikowychWyniki
galeria
Michał Alabrudziński wygrywa na Bielanach
Część scrabblistów wybrała się na dwudniowy turniej do Świnoujścia, a część postanowiła obejrzeć mecz z Arabią Saudyjską i w niedzielę przyjechać pograć w Scrabble na Bielanach. W niedzielny poranek w przestronnej hali bielańskiego Centrum Rekreacyjno-Sportowego stawiło się 44 chętnych do gry (plus trójka która postanowiła jednak wybrać inne atrakcje, jak kibicowanie czy turniej brydża sportowego).

Przed rozpoczęciem turnieju Marek Reda tłumacząc zaciekawionemu szachiście niuanse scrabblowych rozgrywek powiedział, że dobry gracz nagrywa minimum 400 małych punktów w partii. Przysłuchiwał się tej rozmowie Krzysztof Sporczyk i potem co rundę oddawał protokół z komentarzem, że "jest dobrym graczem". Niestety w ostatniej rundzie przegrał z jeszcze lepszym zawodnikiem (w siedmiu partiach cztery razy w protokole wpisywał piątkę na pierwszym miejscu) i zakończył turniej poza podium. A tym lepszym ("ranking nie kłamie") był Michał Alabrudziński, który nie znalazł pogromcy przez cały turniej i ze średnią ponad 470 małych zakończył turniej na pierwszym miejscu. Dzięki "szwajcarowi" w ostatniej rundzie, zwycięstwo na pierwszych trzech stołach dawało w końcowym rozrachunku miejsce na podium. Tymi szczęśliwcami byli Mariusz SkroboszTomasz Nasiłowski i mogli towarzyszyć Michałowi na podium.
W turnieju wzięła udział trójka debiutantów, spośród których najlepszy okazał się Michał Okła, wygrywając trzy gry.

Dzięki wsparciu Dzielnicy Bielany wszyscy uczestnicy otrzymali nagrody książkowe, a najlepsi także puchary i bony prezentowe. Głównym organizatorem Bielańskiego Turnieju Gier Stolikowych było TKKF Chomiczówka.

Dodatkowo sędzia i współorganizator składa serdeczne podziękowania Krzysztofowi Mówce za pomoc w transporcie sprzętu.

Do zobaczenia na Bielanach za rok.
relacja: Rafał Wesołowski
90 sekund Franka, 24 rundy DOMINIKA!19 - 20 listopada 2022 — XXI Turniej 24h Non Stop "Le Mans"Wyniki
galeria
90 sekund Franka, 24 rundy DOMINIKA!
Widzicie to zdjęcie obok? Wierzycie, że ci faceci są po 24 godzinach morderczych anagramowych bojów? Ja widzę tryskających energią scrabblowych wyjadaczy, którzy jeszcze by sobie trochę pograli. Może jakiś turniej 48 Non Stop za rok?

Na razie jednak po raz dwudziesty pierwszy spotkali się najbardziej twardzi scrabbliści, w towarzystwie żelaznych scrabblistek, na całodobowym turnieju. Zgromadziło się nas w Zabrzu 47 osób. 46 do grania i jedna do sędziowania.

Turnieju w Zabrzu początkowo nie planowano. Bo jak mają być zawody w naszym mieście, to zawsze mają być i pamiątkowe koszulki. A tu koszty wszystkiego „trochę” w górę…

I nagle ma miejsce taka chwila, że jestem na obradach Rady Dzielnicy Centrum Południe w Zabrzu i pada pomysł, by zorganizować turniej scrabblowy. I tak nieśmiało pytam, tłumaczę, czym jest Le Mans i … I widzicie co się stało! Po raz trzeci w Zabrzu zagościły najbardziej szalone scrabblowe zawody w naszym kraju (ciekawe, może ktoś z Was wie, czy jeszcze gdzieś na świecie mają miejsce takie ekstremalne scrabblowania?).

Jest więc wsparcie Rady, a za chwilę wesprą nas jeszcze dwie kancelarie adwokackie (Mikołaj Rasek i Wspólnicy oraz Sobień i Wspólnicy – serdecznie dziękujemy). Podziękowania także dla Wydawnictwa Iskry oraz Państwowego Instytutu Wydawniczego, które chętnie wspomogły nas pulą książkowych nagród.

Trzeba też znaleźć miejsce. Dzwonię do pierwszej instytucji, która przychodzi mi do głowy: Szkoła Podstawowa nr 15 w Zabrzu, zwana często „Szkołą pod Lasem”. I dzieje się to, co podpowiedziała mi intuicja – pomysł, by w tej placówce zorganizować mistrzostwa zostaje bardzo ciepło przyjęty.

Na ręce całej szkolnej społeczności, na czele z dyrektorującą Grażyną Kasperek, składam więc w tym miejscu podziękowania za Wasze zaufanie i otwartość.

Teraz tylko parę tygodni przygotowań, trochę stresów, zwątpień i nadziei. I przychodzi w końcu sobotnie popołudnie, przychodzi godzina 12.00 i zaczynamy nasze wielkie granie.

Psikusa sprawia nam kolej – w Warszawie opóźnienia eliminują jednego z czołowych graczy, dwukrotnego triumfatora Le Mansa. W podróż decyduje się natomiast wyruszyć, walcząc z czasem, Franek Łysek. Do Le Mansa nie można się dopisać, ceną za spóźnienie będą więc dwa walkowery w pierwszych partiach. Franek dociera dopiero podczas trzeciej partii, jego puszczony zegar wskazywał już końcówkę czasu. Zostało mu tylko 90 sekund. 90 SEKUND! Co można zrobić mając tyle czasu? Ano można wygrać 520 do 333. Nie, ja do dzisiaj w to nie wierzę… Ale byłem świadkiem…

Teraz przeglądam komentarze sędziego do poszczególnych rund. W 12 po raz pierwszy informuję o minimalnej przewadze Miłosza Wrzałka, w 15 prócz Miłosza wymienieni są Dominik UrbackiŁukasz Bobowski. I teraz do końca turnieju te nazwiska będą się nieustannie przewijać w podsumowaniach rund. Po rundzie 23 wiemy, że wymienieni gracze będę na pewno na podium. Wiemy, że o pierwszym miejscu zadecyduje pojedynek Dominika i Miłosza.

Śledziłem tę partię. Poznałem słowo „azurycie”, położone przez Dominika. Kiwałem głową, gdy w następnym ruchu przedłużał je do ”lazurycie” słowem „ślub” (kombinacja za 75 punktów, bez premii, ależ ciężki ruch). Kolejne nowe dla mnie słowo to odpowiedź Miłosza: „iszymski”. Oj była to partia…

Ostatecznie 8 małymi punktami (426:418) zwyciężył Dominik Urbacki. Opuścił więc Zabrze z pamiątkową statuetką, nagrodą finansową oraz egzemplarzem książki Zbigniewa Rokity „Kajś” (zeszłoroczna nagroda Nike). A w książce znajdował się wpis autora: DLA NAJLEPSZEGO ŻELAZNEGO SKRABLISTY.

Wicemistrzem Miłosz Wrzałek, Łukasz Bobowski na trzecim miejscu. Dla pierwszej szóstki nagrody w kopertach, dla wszystkich grających nagrody książkowe. Dodajmy pamiątkowe koszulki i mamy komplet wywożonych z Zabrza zasobów.

No, może jeszcze niektórzy wywozili ze sobą i w sobie wieeelkie ilości jedzenia. 150 bułek, ponad 10 bochenków chleba, 3 kilogramy żółtego sera, dwa gary zupy pieczarkowej oraz parówki, owoce, słodycze, różne inne specjały (na koniec, mniam, makowy kołocz) pozwoliły nabierać scrabblistkom i scrabblistom sił podczas turnieju. I teraz kolejne podziękowania. Ten turniej udał się dzięki pracy wielu wolontariuszek i wolontariuszy. Najpierw grupa moich uczennic i uczniów w piątek przygotowała salę do gier. A potem przyszedł czas niesamowitego wsparcia turnieju przez członkinie i członków Rady Dzielnicy. Niech skalę tej pomocy pokażą dwie cezury czasowe: ostatnia wolontariuszka zaczynająca wsparcie turnieju w sobotę opuściła salę gier o trzeciej w nocy. Kolejna trójka pojawiła się na sali o czwartej nad ranem w niedzielę.

I dlatego sędzia padając w niedzielny wieczór na nos ze zmęczenia odczuwał zarazem wielką radość, że zrobiliśmy w Zabrzu chyba naprawdę bardzo dobry turniej…
relacja: Maciej Śliwa
Jan Mrozowski nowym Mistrzem Polski11 - 13 listopada 2022 — Envelo XXIX Mistrzostwa PolskiWyniki
galeria
Jan Mrozowski nowym Mistrzem Polski
Po raz trzeci najważniejszy turniej w roku zawitał do Krakowa. Tym razem, dzięki wsparciu partnera PFS — Envelo mieliśmy przyjemność gościć w salach Krakowskiego Parku Technologicznego. Miejsce gry znajduje się w stale rozbudowywanej dzielnicy nowoczesnych biurowców na skraju miasta. Z jednej strony więc mieliśmy wygodny dojazd i dostęp do miejskiej infrastruktury okolicznych osiedli, a z drugiej widok na Klasztor Ojców Kamedułów na wzgórzu krakowskich Bielan oraz możliwość spacerów po pobliskich łąkach. Doszło nawet do spotkania scrabblistów z miejscowymi dzikami, na szczęście bez negatywnych konsekwencji dla żadnej ze stron.

Mistrzostwa, podobnie jak w latach 2016 i 2019 miały format trzydniowy. Tym razem ograniczyliśmy liczbę rund eliminacji do 12 ale i tak było intensywnie. Na starcie, podobnie jak przed rokiem, stanęło 99 graczy. Pierwszego dnia zmęczenie dawało znać o sobie nawet najlepszym — w ostatniej grze na pierwszym stole, w pojedynku dwójki późniejszych finalistów na planszy zostały położone i niesprawdzone aż trzy słowa nienotowane w Oficjalnym Słowniku Polskiego Scrabblisty, w tym decydująca o zwycięstwie w partii ODCHŁAŃ (prawidłowo oczywiście OTCHŁAŃ). Jak widać błędy zdarzają się nawet najlepszym.

Z wyliczeń przed turniejem wynikało, że aby awansować do finałowej czternastki należy wygrać co najmniej 8 gier i mieć do tego sporo małych punktów. Na koniec eliminacji potwierdziło się to, mimo wielu remisów, które szczególnie sobie upodobał Piotr Broda, bo aż trzy razy podzielił się dużymi punktami z przeciwnikami. Już po pierwszym dniu zmagań wiadomo więc było, że swoje szanse utracili między innymi Miłosz Wrzałek oraz jeden z najlepszych graczy w przekroju całego roku — Karol Wyrębkiewicz. Drugiego dnia dołączyli do nich lider rankingu i obrońca tytułu Kacper Zegadło oraz byli Mistrzowie Polski — Mariusz Skrobosz, Kazimierz MerklejnDominik Urbacki. Szczególnie obecność w tym gronie ostatniego z wymienionych była wielkim zaskoczeniem — Dominik zdecydowanie lideruje tegorocznej klasyfikacji medalowej, dodatkowo zabrakło mu do awansu ledwie 72 małych punktów, a to przecież on bił niedawno w tej kategorii wieloletnie rekordy. Mam nadzieję, że w przyszłym roku powróci cykl Grand Prix i nagrody w postaci awansu do finałów dla najlepszych, tak aby jedno niepowodzenie nie wykluczało najlepszych graczy w przekroju całego roku z walki o medale.

W eliminacjach ton rywalizacji nadawali gospodarze z Krakowa — pierwsze miejsce zajął Przemysław Herdzina, któremu wciąż nie udało się stanąć na najwyższym stopniu podium pełnego turnieju rankingowego PFS. Tuż za nim uplasowali się dwaj inni krakowianie — Mariusz WrześniewskiJan Mrozowski rozdzieleni przez Michała Alabrudzińskiego. Czwartym przedstawicielem klubu Ghost w finałach został Kamil Górka. Nie zabrakło jak zawsze niespodzianek, bo raczej mało kto stawiał na awans Błażeja OchockiegoMichała Szorca. Poza wymienionymi finałową czternastkę uzupełnili zaliczani do faworytów byli Mistrzowie Polski Bartosz Morawski, Mirosław UglikKrzysztof Mówka, a także Grzegorz Kurowski, Marek Dudkiewicz, Adrian ZiemniewiczMaciej Grąbczewski.

Po sobotniej przerwie obiadowej finaliści przenieśli się do osobnej sali, gdzie w spokoju mogli skupić się nad najważniejszymi grami. I znów rozgrywki zdominowali gospodarze — od drugiej rundy na prowadzeniu zmieniali się wyłącznie Jan MrozowskiMariusz Wrześniewski. Finały świetnie zaczął zwłaszcza ten drugi, który wygrał sześć rund sobotnich i pierwsze dwie niedzielne. Niestety, w końcówce turnieju było gorzej — pięć kolejnych porażek nie pozwoliło na zajęcie miejsca na podium. Za to Janek grał świetnie od początku do końca i już w przedostatniej rundzie, transmitowanej w Internecie, zapewnił sobie swój pierwszy tytuł Mistrza Polski w scrabble. Warto dodać, że wcześniej był on kilkakrotnie mistrzem świata w rozwiązywaniu Sudoku oraz mistrzem teleturnieju Va Banque. Jak widać o sukcesy w scrabble było chyba najtrudniej, choć i tych w karierze nowego mistrza nie brakowało, bo to już jego czwarte turniejowe zwycięstwo, z czego trzecie odniesione w Krakowie. Dodajmy, że Janek był też członkiem drużyny Krakowskiego Klubu Scrabble, która dwukrotnie zdobyła tytuły mistrzów klubowych.

A skoro już jesteśmy przy klubowiczach z Ghosta to warto zauważyć, że to już ich dziewiąty tegoroczny triumf odniesiony przez piątego przedstawiciela, a dodajmy, że wśród tej piątki nie ma jeszcze dwóch finalistów Mistrzostw Polski. Ostatecznie srebrny medal mistrzostw dzięki świetnemu finiszowi zarówno w eliminacjach jak i w finałach wywalczył kolejny krakowianin, niżej podpisany, Kamil Górka, dla którego jest to już szósty medal Mistrzostw Polski (dwa złote, dwa srebrne i dwa brązowe). Trzecie miejsce, po pokonaniu w decydującej partii Błażeja Ochockiego, wywalczył Krzysztof Mówka, po raz trzeci na podium MP (wcześniej złoto i srebro a teraz brąz). Do kompletu tych układanek dodajmy, że przed fazą finałową został opublikowany ranking, w którym w pierwszej dziesiątce było dziewięciu Mistrzów Polski oraz... Jan Mrozowski. Po finałach co prawda jeden z mistrzów wypadł, ale zastąpił go inny i dzięki zwycięstwu Janka mamy komplet mistrzów.

Podczas ceremonii udekorowania zwycięzców medalami przez prezesa PFS — Rafała Wesołowskiego, cała finałowa czternastka otrzymała nagrody finansowe oraz gadżety od firmy Envelo.

Na koniec jeszcze raz chciałbym podziękować za wsparcie firmie Envelo, która w tym roku została strategicznym partnerem PFS i wsparła mistrzostwa finansowo, całemu zarządowi Polskiej Federacji Scrabble, który powierzył nam organizację turnieju, sędziemu Adamowi Janickiemu oraz organizatorom — Karolowi Wyrębkiewiczowi, Mariuszowi WrześniewskiemuJustynie Górce, bez zaangażowania których na pewno nie byłoby tych zawodów. Dziękujemy również za udział wszystkim uczestnikom, którzy stanęli na starcie do walki o tytuł XXIX Mistrza Polski. Do zobacznia za rok.
relacja: Kamil Górka
Envelo XXIX Mistrzostwa Polski (runda 11) - Błażej Ochocki : Mariusz Wrześniewski
Envelo XXIX Mistrzostwa Polski (runda 12) - Michał Alabrudziński : Jan Mrozowski
Envelo XXIX Mistrzostwa Polski (runda 13) - Krysztof Mówka : Błażej Ochocki
Kazimierz Merklejn wygrał turniej im. Stanisława Rydzika12 - 13 listopada 2022 — XXIX Mistrzostwa Polski — turniej towarzyszący im. Stanisława RydzikaWyniki
galeria
Kazimierz Merklejn wygrał turniej im. Stanisława Rydzika
Dla osób, które nie dostały się do fazy finałowej Mistrzostw Polski tradycyjnie organizowany jest turniej towarzyszący, zwany niekiedy turniejem frustratów. Do zawodów przystąpiło również kilka osób, które nie brały udziału w eliminacjach, dzięki czemu możemy powiedzieć, że w ciągu całego długiego weekendu w Krakowie w scrabble grało ponad 100 osób. Wśród nich pojawiła się nawet dwójka debiutantów.

Turniej od 2019 roku, decyzją Walnego Zgromadzenia członków Polskiej Federacji Scrabble, nosi imię Stanisława Rydzika. Staszek, który zmarł w 2018 roku, wciąż jest pamiętany przez większość uczestników turniejów między innymi za swoje liczne powiedzenia. Kilka z nich uczestnicy uwiecznili na swoich koszulkach. Dodajmy, że był on świetnym scrabblistą, Mistrzem Polski. Wielokrotnie stawał również na podium turniejów towarzyszących Mistrzostwom Polski, w tym wygrał taki turniej w 2016 roku.

W tym roku obsada turnieju była bardzo mocna, a w decydującej partii o zwycięstwo walczyli dwaj Mistrzowie Polski — prowadzący przez drugą część turnieju Kazimierz Merklejn oraz Mariusz Skrobosz. Wygrał Kazik, a Mariusz musiał zadowolić się drugim miejscem. Podium uzupełnił Maciej Czupryniak który w ostatniej rundzie walczył na trzecim stole, jednak zdołał odrobić niewielką stratę w małych punktach do Dawida Adamczyka.

Pierwsza trójka otrzymała puchary, zestawy gadżetów od Envelo oraz nagrody finansowe. Mamy nadzieję, że osłodziło to nieco niedosyt związany z brakiem możliwości walki o medale Mistrzostw Polski.
relacja: Kamil Górka
Igor zagrał jak z nut!06 listopada 2022 — Pięćsetka Matriksa – turniej jubileuszowy Klubu Matriks nr 500Wyniki
galeria
Igor zagrał jak z nut!
Weekend przed mistrzostwami Polski to nierzadko, zwłaszcza w ostatnich latach, czas na wyciszenie się i szlifowanie formy sam na sam z komputerem i plikami słownikowymi. Tak też miało być i w tym roku, dopóki członkowie milanowskiego klubu MATRIKS nie zagłębili się w numerologię, by stwierdzić, że tuż przed MP będzie miało miejsce ich pięćsetne spotkanie. W przyspieszonym tempie postanowili więc uczcić tę wiekopomną chwilę turniejem specjalnym. Zrazu miał to być kolejny, choć dłuższy turniej klubowy, potem dodatkowo dla zaproszonych gości, którzy choć raz wcześniej zagościli w MATRIKSIE, by w końcu, dzięki wsparciu Milanowskiego Centrum Kultury, a zwłaszcza zawsze przychylnego skrablistom Włodzimierza Filipiaka, stać się pełnoprawnym, rankingowym turniejem PFS-owskim.

Jubilat podjął uczestników drobnym upominkiem (krówki plus matriksowy długopis), a oprócz standardowego bufetu domowymi ciastami, sałatkami i pizzą. Mamy nadzieję, że smakowało.

Warto wspomnieć, że organizatorzy tym razem zrezygnowali z wpisowego, zamiast tego prosząc uczestników o sprezentowanie karmy dla bezdomnych zwierząt z milanowskiego schroniska. Ilość dostarczonego pożywienia przekroczyła nasze oczekiwania, a szczególne podziękowania należą się Mariuszowi Wrześniewskiemu, który przysłał kurierem 20 kg paczkę! We wtorek rano przekazaliśmy dary schronisku, a wdzięczni pensjonariusze obszczekali klubową delegację (koty jak zwykle gdzieś się pochowały ;)).





Jeśli chodzi o same rozgrywki, to pierwsza faza turnieju należała do Marka Redy, po 4. rundzie liderem został Rafał Błaszkiewicz, a po 5. — Franek Łysek. Gdy po 6. rundzie przodownictwo objął Dominik Urbacki, mogło się wydawać, że wszystko potoczy według powtarzanego nieraz w tym roku schematu i pobijający bądź ocierający się o kolejne rekordy Dominik znów zatriumfuje. Jednak w przedostatniej partii przegrał on z czającym się za plecami faworytów podkowianinem (słowo to, o dziwo, dopiero w tym roku weszło do OSPS-a!) Igorem Kabalewskim i do finałowej rozgrywki zasiadło dwóch graczy z MATRIKSA — Igor i Rafał. Zwycięsko z tej potyczki wyszedł Igor, zdobywając w ten sposób swoje pierwsze podium, i to od razu jego najwyższy stopień.


Jeszcze tylko zapisać ostatni ruch...

Triumf Igora, choć niespodziewany, nie jest jednak ogromną sensacją, bo wielu graczy ostatnio mówiło, że jest coraz groźniejszym przeciwnikiem i choć dość rzadko grywa w weekendowych turniejach (wiadomo — specyficzny tryb pracy zawodowego muzyka), to jego ostatnie wyniki, także klubowe z Milanówka i klubów warszawskich, wskazywały na ogromny postęp. Drugie miejsce zajął Dominik, który w ten sposób wyrównał stary rekord Tomka Zwolińskiego dziewięciu podiów z rzędu, a trzecie Franek Łysek (choć nie członek, to częsty bywalec MATRIKSA).

Na zakończenie wspomniano też o innych sukcesach skrablistów (wszak nie jesteśmy postaciami jednowymiarowymi!) — o mistrzostwie Polski w Mölkky Rafała Wesołowskiego i kolejnym tytule wicemistrza polskiej ortografii Arkadiusza Kleniewskiego. Gratulacje!

A teraz pora wziąć czerwoną pigułkę i do zobaczenia w Krakowie... ale zapraszamy też w każdą środę do Milanówka.
relacja: Maciej Czupryniak

Czołówka rankingu

1. Dariusz Kosz  168.93
2. Kacper Zegadło  166.44
3. Dominik Urbacki  165.79

Grand Prix 2022

Odwołane
  
SCRABBLE® jest zastrzeżonym znakiem towarowym J.W. Spears & Sons    |     © Prawa autorskie